Panta rhei?

Jeden z moich wcześniejszych wpisów na blogu był poświęcony krótkiej definicji Lean. Chodziło o to by podać lapidarną definicję, mieszczącą się w trzech słowach. 

sunrise-1239728_1280 Oto przytoczone przeze mnie wtedy przykładowe definicje:

  • wizja, strategia, klient
  • dodawanie wartości, redukcja marnotrawstwa, optymalizacja zasobów
  • konwersja zamówienia na cash
  • bezlitosna eliminacja marnotrawstwa
  • redukuj czas cyklu!
  • redukuj straty, koncentruj się na zysku
  • eliminuj wszystkie straty
  • zysk, zysk i jeszcze raz zysk
  • stałe ciągłe doskonalenie
  • uczyń firmę zyskowną
  • kultura ciągłego doskonalenia

A co jeśli jedyną prawidłową definicją Lean jest 3 x przepływ? Myślę że wielu praktyków mogłoby się ze mną zgodzić, że ważnym, choć nie najważniejszym elementem Lean jest eliminacja marnotrawstwa (bezlitosna, jak wyżej przytoczyłem ☺). Ale co najmniej równie wielu, jeśli nie więcej skoncentrowałoby się jednak na przepływie. A w tym kontekście najważniejszym jest koncentracja na procesie i jego usprawnieniu.

W Lean Manufacturing proces to seria działań wymaganych do wytworzenia produktu lub dostarczenia usługi do klienta. Wynikiem procesowej orientacji produkcji jest właśnie stabilny przepływ produktu. Przepływ do droga jaką pokonuje materiał, a następnie półfabrykat, przez kolejne etapy niezbędne do jego przetworzenia w produkt gotowy. Analogicznie przepływ usługi to droga jaką pokonuje informacja przez poszczególne etapy procesu gospodarczego, niezbędne do dostarczenia klientowi wysokiej jakości usługi. W efektywnym procesie Lean materiały lub informacje przechodzą przez kolejne etapy procesu gospodarczego bez przeszkód, nieprzerwanie i stabilnie. I o to właśnie chodzi w całym tym Lean. I temu właśnie mają być podporządkowane wszystkie techniki i narzędzia, między innymi służące do eliminacji marnotrawstwa.

W związku z tym, aby osiągnąć płynny stabilny przepływ produktu lub usługi, szczupłe przedsiębiorstwa dążą do maksymalnego zmniejszenia partii produkcyjnych. Sytuacją idealną jest osiągnięcie przepływu jednej sztuki, a więc zmniejszenie partii produkcyjnej do jednej sztuki produktu przechodzącego kolejno wszystkie etapy procesu produkcyjnego. Mniejsze, łatwiejsze do zarządzania partie produkcyjne pozwalają na stabilny przepływ i równomierne wykorzystanie zasobów ludzkich i materiałów. W sytuacji idealnej każdy element lub niewielka partia produkcyjna przechodzi przez każdą operację bez zatrzymania, a wartość dodawana jest w sposób ciągły. Taka metoda produkcji redukuje marnotrawstwo i oczekiwanie pomiędzy operacjami, pozwala przedsiębiorstwu zredukować pracę oraz czas przejścia przez cały proces.

BAZA WIEDZY HBC

Tradycyjne przedsiębiorstwa przyjmują zwykle model produkcji masowej, który koncentruje się na produkcie lub usłudze i wymaga ekonomiki skali, aby wykonać produkt lub dostarczyć usługę łatwo i efektywnie pod względem kosztów. Takie środowisko sprzyja oczekiwaniu, nadprodukcji, nadmiarze zapasów oraz zwiększa ryzyko błędów jakościowych. Produkt lub usługa może krążyć pomiędzy działami i zatrzymywać się na różnych etapach procesu gospodarczego w oczekiwaniu na następne operacje. Przerwy przepływu powodują zatrzymywanie i ponowne rozpoczynanie pracy. Nie sprzyja to płynnemu, przewidywalnemu przepływowi produktów i usług powodując straty i nieefektywności.

Polska powinna zacząć szybciej ścigać europejską czołówkę

Dwa tygodnie temu przeczytałem w Forbes bardzo interesujący artykuł zatytułowany „Doścignąć europejską czołówkę”. Porusza on niezwykle istotną kwestię, najważniejszego obecnie wyzwania dla Polski, jakim jest dalsza modernizacja naszego kraju. Moim zdaniem najistotniejszym elementem tego procesu jest dalsze podnoszenie konkurencyjności i innowacyjności gospodarki, już nie tylko po to, aby ścigać Zachód, ale także by co najmniej utrzymać osiągnięte efekty.

Autorzy artykułu przedstawiają cztery filary, które mają być podstawą działań na najbliższa dekadę, są to:

1. „Wzrost produktywności całej gospodarki, która obecnie jest o niemal jedną trzecią niższa niż w UE-15 (UE sprzed rozszerzenia w 2004 r).
Najważniejsze wyzwania to górnictwo (77 proc. różnicy w produktywności w stosunku do UE-15), rolnictwo (59 proc.), energetyka (48 proc.) i produkcja przemysłowa (44 proc.). Odblokowanie szybszego wzrostu w tych czterech sektorach może doprowadzić do zniwelowania nawet 60 proc. różnicy w produktywności względem Europy Zachodniej.
2. Rozwój branż o dużym potencjale wzrostu (usługi dla biznesu)
3. Przyspieszenie w dziedzinie technologii.
4. Demografia.”

Zgadzam się oczywiście z tymi postulatami. Jeśli chodzi o pierwszy z tych filarów warto pamiętać, że dzięki wdrożeniu Lean Manufacturing, a więc metod szczupłego wytwarzania, można uzyskać co najmniej następujące wyniki w ciągu pierwszych miesięcy (na podstawie średnich efektów uzyskiwanych w projektach realizowanych przez HBC):

150102-HBC-Z-F-v20-blog 12_ostateczna

Jestem zatem całkowicie za wzrostem produktywności całej gospodarki, rozwojem branż o dużym potencjale wzrostu i przyspieszeniem w dziedzinie technologii. Ale zawsze rodzi się pytanie, jak osiągnąć tak ambitne cele. Fundamentem tego procesu powinna być (przynajmniej w części obszarów) koncepcja lean manufacturing. Szerokie promowanie i wdrażanie efektywnych metod pracy w całej gospodarce i administracji na każdym szczeblu jest konkretnym narzędziem, które przynosi efekty już na samym początku procesu wdrożenia, dając się relatywnie łatwo wykorzystywać w późniejszych fazach.

Jesteśmy krajem niezwykle perspektywicznym, będącym wciąż na dorobku. Wyrastamy na lidera tej części Europy. Jednak jeśli nie będziemy się dalej reformować, nie będziemy w stanie konkurować z zachodnimi gospodarkami i na stałe zostaniemy w europejskiej drugiej lidze.